Mit nr 1: W Iranie jest niebezpiecznie

Iran to kraj muzułmański, nie znaczy to jednak, że na każdym rogu czeka terrorysta gotów pozbawić Cię głowy. W rzeczywistości poziom przestępczości jest tam przeciętny i nie odstaje od krajów zachodnich. W Iranie działa też dobrze wyszkolony wywiad, który tropi i zwalcza wszelkie przejawy terroryzmu, nie pozwalając ISIS szerzyć zbrodniczej działalności. Jest to więc kraj bezpieczny, wręcz bezpieczniejszy niż np. Egipt, do którego przecież bardzo chętnie jeździmy masowo na wakacje.

Mit nr 2: Na ulicę nie można wyjść ubranym w krótkie spodenki

Świadomość tego, że Iran jest krajem wyznaniowym, rodzi w turystach (zwłaszcza płci żeńskiej) wątpliwości, czy każdy rodzaj ubioru jest tam dozwolony. Może nawet pojawić się obawa, że wyjście na ulicę w krótkich spodenkach bądź spódniczce może się źle skończyć. Uspokajamy, że odpowiedni strój (długie spodnie i spódnice, zakryte ramiona) wymagany jest jedynie w meczecie, ubiór na ulicach czy w restauracjach nie ma większego znaczenia.

Mit nr 3: W Iranie nie da się skorzystać z Facebooka

To fakt, że w Iranie, tak jak na przykład w Chinach, cenzuruje się Internet. Nie zalogujesz się więc tak łatwo na Facebooka czy nie wyszukasz czegoś w Google, ale jest sposób, by to obejść (praktykowany zresztą przez młode pokolenie Irańczyków). Wystarczy zainstalować wtyczkę VPN zmieniającą nas adres IP, aby problem zniknął, nie trzeba się też martwic o ewentualne konsekwencja – rząd przymyka oko na takie praktyki.

Olga, foto: Peggy_Marco / Pixabay